|
Archiwum
Zakładki:
A gdyby tak zajrzeć
Czasem zaglądam
Są takie ciekawostki
Znaleźli, byśmy się śmiali
|
wtorek, 17 stycznia 2012
Za oknem już ciemno jest, przedłużam sobie dzień za pomocą naprawdę silnej lampy, która bardzo dobrze przypomina światło słoneczne. Warto coś takiego mieć, to pomaga w zachowaniu energii i odsunięciu od siebie jesienno-zimowego niechciejstwa. To działa. Ale by działało, tego światła musi być naprawdę dużo i musi ono być dobrej jakości. Prawdziwie dzienne, a nie imitacja z byle jakich świetlówek. Do niedużego pomieszczenia (2x3m) potrzeba co najmniej 20 tysięcy lumenów w barwie dziennej (lub białej zimnej 4200K), najlepiej dwa razy tyle.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Świecące na zielononiebiesko oczy radia. Migające zielone linijki wskaźnika sygnału. I dobra muzyka. Oto plan na wieczór.
niedziela, 15 stycznia 2012
Podjechałem na giełdę i kupiłem pasek do magnetofonu. Wymiana trwała 5 minut i mogę delektować się wspomnieniami muzycznymi. ![]() Jeśli ktoś powie, że kaset nagranych w 1988r. nie da się dziś słuchać, to znaczy, że ma chińską tandetę a nie porządny magnetofon. Na zdjęciu - odsłuch kasety nr 6 (z kolekcji ponad 300 sztuk). Silent Circle, Jessica, Fancy, Eddy Huntington... Ogrom wspomnień!
sobota, 14 stycznia 2012
...żegnaliśmy ląd i nasz statek wiózł nas w dal, piękną syrenę przywiódł morski prąd pozdrawiała nas wśród fal. ref. Choć się fala pieni w krąg, chociaż sztorm szaleje wciąż, To my żeglarze weselimy się, a lądowym szczurom jest źle, jest źle, jest źle. A lądowym szczurom jest źle Nim noc nadeszła, dumny statek nasz Neptun wziął w królestwo swe. Pamiętaj o tym, gdy rejs rozpocząć masz - w piątek nie wybieraj się. Taka stara szanta i proszę ;) ktoś nie posłuchał.
czwartek, 12 stycznia 2012
Rozmawiałem wczoraj z pewnym facetem, który spędził trochę czasu na okrętach US Navy. Rozmowa po angielsku, zresztą w Szkocji to akurat nic dziwnego;). Gdy rozmawialiśmy na temat fotoradarów, powiedziałem mu, że w Polsce stosuje się bardzo sensowne podejście, polegające na zdejmowaniu lub zasłanianiu tablic. Zatem kierowca taki ma mniej więcej takie same zmartwienie jak dowódca USS New Jersey w stosunku do francuskich rakiet: - What if they put an Exocet into you? - We'll pipe "Sweepers, sweepers, man your brooms". (śmiech) - I really appreciate your sense of humor. To najlepszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem od gościa z zagranicy... P.S. Aby w pełni zrozumieć o co naprawdę chodzi, polecam lekturę [1], [2], [3], [4]. Dlaczego tak? Wystarczy zobaczyć USS Texas. Nie dziwi zatem taki komentarz (stąd). Simply look at the USS Texas-I know from 1912 but whats 2 years- She would laugh off anti ship missiles such as Harpoon and Exocet- with sweepers man your brooms-only torpedoes would really hurt her.
sobota, 31 grudnia 2011
...i przyrzeczenia noworoczne. Ja nie mam zamiaru niczego sobie przyrzekać, bo życie jest przewrotne (sam tego doświadczyłem wielokrotnie) i nigdy się nie wie co przyniesie na tacy, a co zabierze sprzed nosa
piątek, 30 grudnia 2011
Mój pokój w hotelu ma numer
dziesiąty. Ten deszcz.... Małgorzata Maliszewska napisała a ja nieco dostosowałem do moich realiów. Tak tę piosenkę śpiewam.
niedziela, 18 grudnia 2011
Na jesieni trzy lata temu wysłałem na Bloksie pocztówkę z wyjazdu do okolic Londynu. Dzisiaj odwiedziłem te same miejsca, tym razem wirtualnie, z pomocą Google Maps/Panoramio. Tyle wspomnień z długiego, wieczornego spaceru ożyło.
![]() Prawie jakbym z pociągu wysiadał...
![]() Prawie tak, jakbym tamtędy szedł. Z porannego spaceru również wspomnienia, wrażenia.
![]() ![]() ![]() Tylko godzina inna... Prawdopodobnie akurat tam nie wrócę, więc tylko za pomocą komputera mogę odwiedzić te miejsca, które trzy lata temu tak uważnie obejrzałem.
sobota, 17 grudnia 2011
...z rodziny i z ogólnego poziomu. Piosenka powstała w latach 80tych i do dziś jest aktualna. Z folwarków do miast. Polska, Cela nr 3, obecnie cover zespołu Big Cyc.Z obory do fabryki. Jak nas wychowujesz, Takie masz wyniki. Ref. To my, kultura robotnicza. To my, dzielnice pełne kiczu. To my, te wszystkie polskie chamy. Kochamy cię Polsko, kochamy.
poniedziałek, 31 października 2011
Po raz kolejny kupiłem coś, co miało być OK a okazało się chińską tandetą. Odtwarzacz MP4 kupiony dla Młodego okazał się ordynarną podróbką iPoda. O ile interfejs jest rzeczywiście OK, samo urządzenie nie ma najważniejszych z wad iPoda (nie trzeba iTunes, można po prostu skopiować pliki, posiada sensowne nagrywanie itp), ale ma inne. Otóż jeden z przycisków nie działa a MP3ki o lepszej jakości (320 kbit/s) się tną co kilka sekund... Kosztowało 69 Euro więc nie tak tragicznie, pewnie się uda mi naprawić ten przycisk i będzie OK dla Młodego. Ale wkurza mnie taka tandeta. Apple z kolei nie nadaje się w ogóle do użycia. Na rynku nie ma dobrych produktów w sensownej cenie. |